Wanilia, jabłka i Wierszalin. Reportaż o końcu świata. Muszę odwiedzić Warszawę i wracam by podzielić się z wami tym co widziałam, smakowałam i jak bardzo można zmarznąć na końcu świata...Poczekacie ?Pozdrawiam!Inka
Jeśli chciałabyś na chwilę wrócić do czasów PRL-u, wpadnij w Warszawie do Folkgospody, albo Pod Czerwonego Wieprza.
OdpowiedzUsuńZabawa gwarantowana :-)
będę czekać, wróć z czymś pysznym :-)
OdpowiedzUsuńPoczekam:)
OdpowiedzUsuńUsciski!